Już od kilku lat trwają prace, które mają zapewnić nam dostęp do nowoczesnej służby zdrowia, biegle wykorzystującej innowacyjne technologie. Efekty niektórych działań już wkrótce będą dla nas dostępne. Co się zmieni?

Przede wszystkim, usługi medyczne staną się o wiele bardziej skomputeryzowane. W przeszłość odejdzie tradycyjna papierowa recepta, zastąpi ją recepta elektroniczna. Już w lipcu zaczniemy otrzymywać również elektroniczne zwolnienia lekarskie. Internetowe Konto Pacjenta zapewni nam natomiast wgląd w naszą dokumentację medyczną, historię chorób, otrzymanych i zrealizowanych recept, pozwoli też sprawdzić dostępne terminy w przychodniach i ułatwi zapisanie się na wizytę lub badanie.

Żegnaj recepto, witaj e-recepto

Pierwsze e-recepty miały pojawić się już w pierwszym kwartale tego roku, jednak ich wprowadzenie nieco się przeciąga. Trwa obecnie pilotaż tego rozwiązania w Siedlcach i Skierniewicach. Na początku testowano oprogramowanie, ale już w maju pacjenci z tych miast otrzymają pierwsze e-recepty, które będą mogli zrealizować w aptekach. Podstawą recepty będzie specjalny kod, który będzie aktywował nasze zamówienie w aptece i zawierał wszystkie informacje niezbędne do jej zrealizowania. E-receptę będziemy mogli otrzymać w postaci wydruku lub smsa. Dla farmaceuty najważniejszy będzie kod aktywujący, dlatego wydruk będziemy mogli zabrać do domu i korzystać ze znajdujących się tam zaleceń, dotyczących np. dawkowania. Będziemy mogli też sprawdzić, czy na pewno wykupiliśmy wszystkie zaordynowane leki.

Istotną wygodą tego rozwiązania jest to, że jeśli w jakiejś placówce nie będzie danego leku, pacjent będzie mógł zrealizować w niej część zbiorczej recepty, a z resztą – udać się do innej apteki. Zniknie także problem gubienia recept, braku pieczątki czy podpisu lekarza albo słynnego lekarskiego nieczytelnego pisma, które z mozołem musiał do tej pory rozszyfrowywać farmaceuta, a czasem i pacjent. Wzrośnie także bezpieczeństwo pacjenta, bo rozwiązanie to wyeliminuje ryzyko pomyłkowego wydania niewłaściwego leku, a także jego nieodpowiedniego dawkowania przez samego chorego.

Z tego rozwiązania korzysta już od lat wiele krajów – e-recepty są z powodzeniem realizowane w Estonii, Norwegii, Finlandii, Islandii, Szwecji, a także w Belgii, Włoszech i Grecji. W Polsce obligatoryjne e-recepty w całym kraju mają się pojawić w 2020 roku.

Mniej papierów, więcej czasu

Bardzo ważną zmianą, która ma zacząć obowiązywać już w lipcu, będzie elektroniczne zwolnienie lekarskie – zastąpi ono w pełni dotychczasowy druczek ZUS/ZLA, służący do wystawiania zwolnień z powodu choroby. Lekarze przygotowywani są do tego rozwiązania już od pewnego czasu, obecnie po prostu muszą zacząć wprowadzać je w życie. Od początku roku otrzymują o wiele mniej bloczków z formularzami zwolnień, na rynku są jednak dostępne specjalne oprogramowania, z których mogą korzystać.

Jak to będzie działało? Cały dokument będzie wystawiany przez specjalny program – lekarz wpisze tam jedynie PESEL pacjenta i jednostkę chorobową, reszta zostanie wypełniona przez system.
Elektroniczne zwolnienie będzie automatycznie wysyłane do ZUS-u oraz do pracodawcy chorego. Będzie to znacznym ułatwieniem dla pacjenta, który do tej pory musiał zatroszczyć się, aby jego zwolnienie dotarło na czas (czyli w ciągu 7 dni od jego otrzymania) do pracodawcy. W przypadku nieco poważniejszych chorób generowało to niejednokrotnie spore problemy… Zdecydowanie skorzysta na tym zarówno chory, jak i jego pracodawca, który otrzyma natychmiastową informację o absencji chorobowej pracownika, jej czasie trwania etc. Usprawni to także proces otrzymywania świadczeń z ZUS.

Skorzysta także lekarz – rozwiązanie to pozwoli mu oszczędzić czas, dzięki czemu będzie miał go więcej na rozmowę z pacjentem i badanie. A to bardzo ważne, bo jak wynika ze specjalnego badania „E-zdrowie oczami Polaków” przeprowadzonego na zlecenie firmy LekSeek Polska, lekarz na czynności organizacyjne (wczytanie się w historię choroby, uzupełnianie danych, wypisanie recept, zwolnień, skierowań na badania) poświęca nawet 75 proc. czasu wizyty – czyli np. przy 20-minutowej wizycie pozostaje mu na zbadanie pacjenta zaledwie 5 minut.

Aby było sprawniej

Kolejna zmiana, to wprowadzenie Internetowego Konta Pacjenta – będzie ono czymś w rodzaju naszej elektronicznej karty zdrowia. Znajdą się tam wszelkie informacje na temat stanu zdrowia, przebytych chorób, dotychczasowego leczenia. Ustawa o Internetowym Koncie Pacjenta jest obecnie w trybie konsultacji, a informacje na temat pełnego wprowadzenia go w życie pojawią się niebawem – wstępnym terminem realizacji miał być maj.

Jak to będzie działać? Internetowe Konto Pacjenta da nam dostęp do naszej dokumentacji medycznej. Każdy chory będzie mógł sprawdzić historię swojej choroby i upewnić się co do zaleconego mu postępowania, wystawionych recept etc. Nie będzie musiał także szukać w pamięci, kiedy ostatni raz na coś zachorował, jakie przeprowadzał badania, jakie leki przyjmował w ostatnich miesiącach czy latach. Internetowe Konto Pacjenta pozwoli nam także wybrać/zmienić lekarza, pielęgniarkę lub położną, sprawdzić dostępność danych świadczeń medycznych, złożyć w elektronicznej formie oświadczenia dotyczące np. zgody na zabiegi lub informowanie bliskich o naszym stanie zdrowia.

Samo założenie konta ma być bardzo proste, a profil – zaufany. Dostęp do niego będziemy mieć tylko my oraz zajmujący się nami lekarze. Wszystkie te rozwiązania mają być przyjazne także dla osób starszych, które obawiają się kontaktu z nowymi technologiami – podczas pilotażowych działań ma być przetestowana ich dostępność i łatwość obsługi.

Wszystkie te rozwiązania są elementem szerszego programu, którego celem jest budowa elektronicznej platformy usług ochrony zdrowia. Ma on usprawnić działania służby zdrowia, zapewnić choremu usługi medyczne na lepszym poziomie i łatwiej dostępne, a lekarzowi – ułatwić podejmowanie trafnych decyzji, skrócenie czasu stawiania diagnozy i szybsze wdrożenie właściwego leczenia.

Agnieszka Mączyńska-Dilis

Menu